sobota, 26 kwietnia 2014

#176

Siemka,
jestem już po egzaminach i w sumie chyba najlepiej poszedł mi polski, a najbardziej obawiam się wyników z angielskiego, ale jakoś to będzie. Oby tylko punkty mi stykły :D
Wczoraj po południu wyszliśmy na dwór z Werczi, Jagą, Olczi i Niechciałem, fajny dzień, robienie rymontu, płacenie spodniem, picie reksa :) Wieczorem z Weru i Jagą byłyśmy na pizzy, wróciłam do domu mega zmęczona, tylko nie wiem czym, umyłam się i zaraz poszłam spać.
Dzisiaj czeka mnie trochę sprzątania i może w końcu wezmę się za nadrabianie na blogu, bo ostatnio trochę to zaniedbałam :P


sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych !

Siemka,
no to na początku chciałam Wam życzyć Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa i to chyba na tyle, bo nie umiem składać życzeń :P 
Dzisiaj od samego rana boli mnie kark, chyba od tego, że poszłam spać w mokrych włosach i po prostu zmarzłam.. dokańczałam jeszcze sprzątanie, pomogłam mamie w kuchni i teraz leżę w łóżku. Ogólnie to jakoś nie czuję tych świąt, niby są te wszystkie potrawy i dekoracje, ale jak byłam młodsza to jakoś bardziej to odczuwałam.

♥♥♥



czwartek, 17 kwietnia 2014

wolne !

Hejka,
wczoraj zaczęła się przerwa świąteczna, nareszcie ! :) Długo na to czekałam, bo mam już dość szkoły :P Po południu wyszłam z Weru i Jagą, nie ma to jak zrobić zakupy na ponad 80zł, ale raz się żyje ^^ Później nocka u mnie, współczuję Rolo, której cały czas wysyłałyśmy jakieś zdjęcia :P
Dzisiaj zaczęłam już trochę sprzątać, mam zamiar zabrać się konkretniej za łazienkę, ale nw czy jest sens skoro rodzice po świętach chcę ją remontować.
Jutro rano chyba pojadę z bratem do spowiedzi, po południu przyjedzie do mnie Weru z tatą, w końcu pozbędę się rybek, które on zabierze do siebie ;) A my najprawdopodobniej będziemy dokańczać resztki z dzisiaj :)

zostawiam tu kilka inspiracji, bo nie mam żadnych zdjęć ;3







niedziela, 13 kwietnia 2014

#173

Siemka,
wczoraj w końcu znalazłam coś co możne nadać się na testy/bierzmowanie, a mianowicie 2 tuniki :) byłam tez w sh, i znalazłam czarny, luźny sweterek z rękawem 3/4, ale to tak do chodzenia na codzień.
Pod wieczór wyszłam z Jagą i Weru, potem dołączył do nas Niechciał z Woszu, wieczorem wyszedł jeszcze Jaczo, ogólnie było fajnie :) Nocke spędziłyśmy u Werczi, a rano przyjechał po mnie Michał, to nie musiałam wracać z buta :D
Dzisiaj sprzątałam w szafach, poprzekładałam trochę ciuchy, bo pogoda jest coraz ładniejsza i trzeba wyciągnąć cieńsze rzeczy :) Przeglądałam też allegro i tablice w poszukiwaniu jakiejś klatki dla szynszyla/królika. Szynszyla w sumie marzy mi się już od jakiegoś roku, ale czytałam trochę opinie na temat tych dwóch zwierzaków i sama teraz już nw. Ale po pierwsze trzeba ubłagać mamę, później zastanawiać się nad kupnem :P



Wczoraj na blogu wbiło mi 10 tysięcy wyświetleń, za co bardzo Wam dziękuję ♥

piątek, 11 kwietnia 2014

Zakupy.

Cześć,
wczoraj pisałam sprawdzian z niemieckiego i zawaliłam go całkiem, w sumie to nic dziwnego, skoro wcale się do niego nie uczyłam. Pod wieczór wyszłam z Weru i Jagą, po czym była nocka u mnie :) Obtarły mnie vansy, myślałam już, że uda mi się tego uniknąć, bo chodzę w nich już ponad miesiąc, a tu bam! Dzisiaj rano miałam rekolekcje, posiedziałam w godzinę w kościele, wróciłam do domu, a po południu poszłam z mamą do miasta ^^ Szukam jakiś ciuszków na egzaminy i bierzmowanie, znalazłam puki co tylko spodnie, a i tak nie są takie jakie chciałam kupić. Kupiłam też 2 bluzki, jedna z białym napisem, a druga taka zwykła na wf/do spania (?), jeszcze nw, ale lubię ten materiał, bo jest taki cieniutki :) Mam też takie większe pudełko na biurko, do którego włożyłam kosmetyki i jakieś długopisy, pilniczek do paznokci. Byłam też w Rossmannie, w końcu, bo wybierałam się do niego już jakiś tydzień :P Przed chwilą trochę ogarnęłam swój pokój, a jutro rano może wyskoczę z mamą do sh, bo w sumie dawno tam już nie byłam :)


Od kilku dni używam olejku arganowego z Bielendy na włosy, i jest cudowny ♥ Moje włosy się po nim nie puszą, są bardziej odżywione i błyszczące, a do tego ten olejek jeszcze ślicznie pachnie i można go używać także jako balsam ^^

wtorek, 8 kwietnia 2014

#171

Siemka, dni mijają szybko, a ja po powrocie z sanatorium nie umiem się przyzwyczaić do lekcji w szkole. Wydaje mi się, że już zaczynam powoli olewać sprawdziany, kartkówki i to jaka ocena wyjdzie mi na świadectwie, a w sumie to teraz te dwa miesiące powinnam przycisnąć, no ale trudno..
 
 Za 2 tygodnie czekają mnie egzaminy gimnazjalne, i tak jak na początku się nimi nie stresowałam, to teraz coraz bardziej się ich boje. Tym bardziej, że jak na matmie robimy powtórki to większości zadań nie umiem..

Wczoraj gadałam trochę z mamą o wyjeździe na wakacje do Rolo i Ady, i bardzo możliwe, że pojadę autobusem, bo taniej to wyjdzie i rodzice nie będą musieli tracić dnia, żeby mnie tam zawieść, no ale do wakacji jeszcze 3 miesiące. Mam nadzieję, że to szybko minie ;)


 

sobota, 5 kwietnia 2014

Wróciłam.

Hejka, po ponad miesięcznej nieobecności, już jestem i wracam do systematycznego blogowania ♥
Tak jak myślałam warunki w sanatorium nie były za dobre, ale przeżyłam. Opiekunki, wychowawcy i pielęgniarki o wszystko się czepiały, ale na szczęście ludzie z którymi się zapoznałam byli świetni ^^ Tyle przypałów, dziwnych akcji, klepania po tyłkach, tarzania się na korytarzu, golenia nóg w kranie, siedzenie na rotundzie, mruczenie na nieznajomych, marker , śpiewanie 'pokarz cycki', piłki na gimnastyce, pukanie w 'ściany' , salon Furby, koncert Miley i Gagi, ooo nie! , wszy, tego raczej się nie da zapomnieć ♥ Sporo osób jest z okolic Katowic, więc wydaje mi się, że wybiorę się tam na kilka dni na wakacje :)
Ostatnie dni mijają szybko, z jednej strony to dobrze bo bliżej do wakacji, ale z drugiej coraz bliżej do egzaminów, których nagle zaczełam się bać. Po tak długiej nieobecności w sq mam kilka sprawdzianów do pozaliczania, nw jak ja z tym wyrobie tym bardziej, że nie mam najmniejszej ochoty do tego usiąść. Miałam sie wziasc do tego wlaśnie w weekend, ale w piątek wyszlam z Weru i Jagą, po czym Jaga została u mnie na nocke, dzisiaj mialam isc na chwile do babci, a siedzialam tam pol dnia, a jutro, ide do imieniny dziadka. No trudno.. najważniejsze przeżyć przyszły tydzień.