poniedziałek, 25 lutego 2013

25 luty

siemka , w sobote mialam isc z Dominika na dwor , ale poklucilam sie z mama i nie moglam , z jednej strony to szkoda bo nie widzialam sie z nia ponad pol roku , a z drugiej to chyba dobrze bo byla jej potrzebna lustrzanka a akurat padal snieg , jakos nie zamierzam jej zamoczyc. Po 16 zaczeli sie schodzic goscie na taty urodziny , z Natalią , Arkiem , Danielem , Pawłem , Piotrkiem i Natalią gralismy w alkochinczyka na napoje xD nie ma to jak zmnieszac 7up, coole , pepsi , caprio do dzbanka walilo troche jak wino ale bylo obrzydliwe , pozniej dopilismy to z 6l wody , masakra myslalam ze mnie rozsadzi , ale to byla pierwsza gra ktora ukonczylismy do konca ;D I tak jak sie spodziewalam Arek i Natalia zostali na noc , mloda poszla spac po 11 , a mysmy grali w pinponga do 2 , poniej jeszcze gadalismy z 2 godziny w łóżku , dawno z Arkiem tyle nie gadalam , ale jezdzilismy po wszystkich xD W niedziele znowu na pingla dostalam z pileczki w czolo , bolalo ;c xd pozniej wbil Daniel z Pawłem dostalam w nos xd Arek chcial pokazac wszystkim jak to on mi ślicznie zawalil w czolko i tak walną w sciane ze pileczka pekla , no i sie granie skonczylo ;p wieczorem dowiedzialam sie ze chrzestna adoptowala dziecko , mialam lekke zdziwko , ale w sumie to fajnie , ma 2/3 lata i nazywa sie Igor , moze w nastepna sobote go poznam ;) Dzisiaj na 9.35 , mam 3 z kartkowki z historii , ksiadz znowu zrobil nam kartkowke , ale to juz standard bo jest co tydzien jakas , z polskiego z lektory mam 4 , patrzac ze jej nie przeczytalam bo nie mialam jak to jestem bardzo zadowolona ; > po sq poszlam do zoologicznego po drugi kotnik i po pileczki do pingla , wyslalam bratu kilka linkow z rzeczami z allegro ktore chce zamowic , powtorzylam troche matme bo jutro sprawdzian, oby bylo chodziarz 3 ! musze nadrobic jeszcze troche na flogu , ostatnio wogole nie mam czasu , dobija mnie juz ta nauka , ale jeszcze tylko ten tydzien, pol przyszlego i skonczy sie kucie wszystkiego , nie lubie jak sie nagle wszystkim przypomina ze nie mamy ocen.. W środę czeka mnie jeszcze sprawdzian z historii , dzisiaj juz zaczelam sobie to powtarzac zebym to zapamietala. Nastepne korki , juz sie niby do nich przyzwyczailam ale i tak szlak mnie trafia jak mam tam isc, moze ta babka nie jest jakas najgorsza , ale to ze mialam negatywne podejscie od samego poczatku do tych korkow tez ma wplyw na to ze tej babki poprostu nie lubie. ide ogarnac jakis film na yt ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odwdzięczam się za każdy komentarz, który dotyczy posta.
Nie bawię się w obserwacja za obserwacje.